DOMINIKA NOWAKOWSKA I DAMIAN RUDNIK NAJSZYBSI W III MILI TUCHOLSKIEJ

Niedzielne późne popołudnie, dostarczyło miłośnikom Królowej Sportu w Tucholi, wielu niezwykłych, sportowych emocji. Już po raz trzeci, na stadionie Ośrodka Sportu i Rekreacji, na dystansie jednej mili, rywalizowała zarówno czołówka krajowa średniodystansowców, jak również zawodnicy z Tucholi i okolic, juniorzy, no i dzieci do lat 7 i 13, oczywiście na skróconych odpowiednio do możliwości najmłodszych uczestników dystansach. Kibice co rusz nagradzali gromkimi oklaskami, lekkoatletów przemierzających tucholską bieżnię. Prawdziwie sportowa uczta i święto biegania zarazem, znakomicie wkomponowuje się od trzech już lat w obchody Dni Borów Tucholskich. Rośnie w błyskawicznym tempie ranga zawodów, a co najważniejsze i co podkreślają uczestnicy powracający na tucholską bieżnię, panuje tutaj niezwykle przyjazna i wręcz rodzinna atmosfera. I właśnie w takiej atmosferze wczoraj, przy wyśmienitej pogodzie najlepiej zaprezentowali się główni faworyci III Mili. Dominika Nowakowska (4:39,5) nie dała najmniejszych szans pozostałym rywalkom. Reprezentantka Polski i finalistka ostatnich Mistrzostw świata w Moskwie (5000m) i przygotowująca się do kolejnego Championatu z dużą przewagą pokonała Martę Krawczyńską (4:58,6), tryumfatorkę I Mili, i Kamilę Pobłocką (5:07,3), która jako trzecia zameldowała się na mecie. W głównym biegu mężczyzn po długim finiszu, podobnie jak rok temu zwyciężył zawodnik MKS Chojniczanka, Damian Rudnik (4:14,2). Za Damianem finiszowali Andrzej Rogiewicz (4:15,8) i Michał Kulpa (4:17,1).

Dwa najważniejsze biegi przebiegały pod dyktando faworytów i to oni tak naprawdę dyktowali warunki na czterech okrążeniach. Większość startujących biegaczy przygotowuje się przyszłotygodniowych Mistrzostw Polski i dla większości, Tucholska Mila była ostatnim sprawdzianem formy przed tymi najważniejszymi, krajowymi zawodami. Ciekawie również przebiegała rywalizacja w kategorii średniodystansowców reprezentujących Tucholę i okolice. Szczególnie atrakcyjnie wypadła konfrontacja trenera Marka Wojtasa ze swoimi podopiecznymi. Stary Mistrz nie sprzedał łatwo skóry i co prawda uległ ostatecznie Łukaszowi Kensikowi ale w znakomitym stylu zajął drugie miejsce. Na trzecim stopniu podium stanął Patryk Frąckowski.  Wśród kobiet najlepiej zaprezentowała się debiutująca na dystansie 1609 metrów Paulina Landmesser. Za Pauliną finiszowały Magdalena Wojtas i Alicja Adamczewska. Biegi juniorskie wygrywali w kategorii kobiet: Dominika Grzelak przed Julią Afelt i Dominiką Przybylską, a w kategorii mężczyzn: Michał Kopecki przed Krystianem Szrajberem i Jakubem Rompalskim. Swoimi biegowymi umiejętnościami popisywały się również najmłodsi lekkoatleci rywalizujący w „Biegach po słodycze”. Do lat siedmiu na dystansie sprinterskim 100 metrów klasyfikacja ułożyła się następująco. Dziewczęta: Ronia Skórcz, Zuzanna Strzałkowska, Marta Wojtas; chłopcy: Kamil Majczewski, Kacper Wojtas, Kamil Andrearczyk. Natomiast 200 metrową odległość pokonywała młodzież do lat 13. W tych biegach najszybciej biegali, wśród dziewcząt: Wiktoria Hinz, Olga Haffke, Maja Kwiatkowska a wśród chłopców: Karol Skórcz, Patryk Andrearczyk i Kacper Wojtas.

Ponad dwie godziny wspaniałego lekkoatletycznego mitingu. Szczególne słowa uznania należą się Arkadiuszowi Wiśniewskiemu, który od trzech lat animuje te ciekawe zawody i sprawia, że do Tucholi przyjeżdżają lekkoatleci stawający na podium nie tylko naszych krajowych zawodów. Wielu z nich to medaliści Mistrzostw Polski, Europy a również i Świata w różnych wiekowych kategoriach. Trzymamy zatem kciuki za wszystkich zawodników i za Arka w nadziei, że przed nami kolejne udane i stojące na wysokim sportowym poziomie Mile Tucholskie.

Relacja fotograficzna: B. Fierek